Skrzaty

Świat moi drodzy dzieli się na ten zły i na ten zły. Dobrego świata jest może w jego całości z 10% a może nawet i mniej.
Dziś rano robotnicy leśni znaleźli w środku ogromnego lasu, ok. 4 km. od drogi, małą, kudłatą, wystraszoną suczkę, przywiązaną krowim łańcuchem do drzewa. Obok niej biegał mały szczeniak, jak się później okazało też suczka. Łańcuch dość długi, mocno splątany drutem tak by się czasem sunia nie uwolniła. Obok stary garnek z jakimiś resztkami błota na dnie.
Gdy panowie od wycinki odjeżdżali z tego miejsca w sobotę przed 12,00 suni jeszcze nie było. Najprawdopodobniej w sobotę po południu lub wczoraj, jej „pan”, „opiekun”, „człowiek”, który do tej pory się nią zajmował zdecydował się w taki właśnie sposób rozwiązać problem niechcianych psów. Jakim trzeba być sku…lem żeby tak postąpić i to teraz w te upały. Nie dał im nawet szansy, bo gdyby uwiązał je bliżej drogi może ktoś by je usłyszał, pomógł, uratował.
To naprawdę cud, zrządzenie losu, że panowie robiący tą wycinkę dziś tam wrócili, bo prace na tym odcinku zakończyli, tylko jeden z nich zostawił tam w sobotę jakieś swoje rzeczy.
Nie będę nawet pisała o tym jak zareagowała gmina na telefon z informacją o tej suni, szkoda mojego zdrowia. Na szczęście Panowie zadzwonili do lekarza weterynarii a on skierował ich do nas.
Sunia nie jest jakoś szczególnie zaniedbana, jest jedynie troszkę wystraszona, miała kilka kleszczy, pchły ale z tym poradzimymy sobie bez problemu, gorzej wygląda malec. Duży brzuszek, pewnie od robali, matowa sierść oblepiona nie wiadomo czym.
Dostały świeżej wody do picia i pojechały do hoteliku. Jutro wizyta u lekarza weterynarii, dziś już nie chcieliśmy ich stresować.
Jeżeli ktoś z Was poznaje tą sunię, prosimy o kontakt. Wyciągniemy konsekwencje w stosunku do zwyrodnialca który skazał na okrutną, głodową śmierć dwie, żywe, niczemu niewinne istoty.
Imiona jakie dla nich wybraliśmy to imiona leśnych Skrzatów, Wiła i Dola.
Nie wiem co jeszcze napisać, brakuje mi słów, może tylko tobie, kreaturo bez serca, powiem że głupota nie zawsze czyni złym ale zło zawsze czyni głupim.
Prosimy Was o pomoc w ich utrzymaniu. Mamę trzeba będzie wysterylizować, obie odrobaczyć, zaszczepić, zaczipować i znaleźć domy. Do tego doliczyć musimy koszty hotelu i transportów.
Nie ukrywam że liczymy na Was, mamy już całe stadko psiaków na które trudno zebrać pieniążki, niektóre mają już spore długi. Mamy jednak nadzieję że nadejdą i dla nich i dla nas lepsze czasy i będziemy wszyscy mogli spać spokojnie.

Dziękujemy.

Przelewy z tytułem płatności: Darowizna na cele statutowe – Skrzaty
Fundacja Dom dla Kundelka
mBank
56 1140 2004 0000 3802 7622 5572
Zagranica:
SWIFT: BREXPLPWMBK
IBAN: PL56114020040000380276225572
Konto walutowe EURO: 85 1140 2004 0000 3512 0553 1951
PayPal: paypal@domdlakundelka.pl