Może trudno w to uwierzyć, ale są jeszcze na tym świecie ludzie, dla których najwyższą świętością jest ratowanie tych, którym już nikt nie chce pomagać.  Może jest ich niewielu, ale są. Należy im się za to nie tylko szacunek i podziw, należy im się też spokojny sen, taki bez lęku przed kolejnym dniem.

Nic wielkiego, po prostu człowiek. Taki zwyczajny, dobry człowiek, który ma nieustanne długi u weta, w lodówce wyłącznie mięso dla psów i sterty zwierzakowych leków. Pralkę ledwie zipiącą od prania koców psich i kocich, spore zużycie wody, środków dezynfekujących, proszku, papieru toaletowego, podkładów, prądu…

Człowiek, który w życiu wiele już przeszedł, ale mimo to postanowił pomagać słabszym i bezbronnym. Człowiek, który kocha wszystkie zwierzęta bez wyjątku, te bez łapek czy ogona, te chore na raka czy te stare, porzucone, które nikogo już nie obchodzą.

Możesz i Ty pomóc zwierzakom, które ten człowiek kocha bezwarunkową miłością i otoczył je opieką w oczekiwaniu na ich prawdziwy dom, a także tym, które zostaną z nim już do końca. A zostaną, bo po co komu stary pies czy kot? Po co komu kłopot ze zniszczonymi meblami, zasikaną podłogą, gruntownym codziennym sprzątaniem, stosami misek do mycia i ciągłym praniem ręczników oraz kocyków dla zwierząt?

 Po co komu 16- lub 17-letni pies, którego trzeba wynosić na podwórko, a i tak załatwi się w legowisku, po co kot który rzuca się i gryzie lub taki, który boi się wszystkiego albo półdziki z przewlekłymi zmianami w oskrzelach? No po co?

Możesz podarować tym biedom i temu człowiekowi kawałek swojego serducha. Grosik, który pozwoli poprawić ich byt. Grosik, dzięki któremu ten człowiek pieniądze z własnej marnej pensji, przeznaczy na jedzenie dla siebie. Grosik który pozwoli każdego dnia budzić się bez obaw, że na coś zbraknie.

W ilości siła. Każde 3, 5, 10 zł to kolejna cegiełka, która wspomoże budowę najpiękniejszego muru świata, muru ludzkiej dobroci. Bardzo prosimy, przyłączcie się!